Szumi trawa, szumi las w tej zieleni dużo nas Rozdział I
31.05.2026, Szczecin. Prawobrzeże - dwutygodnik informacyjno-reklamowy
mały pajęczak i Borrelia burgdorferi powracają z odpoczynku. Sezon wiosenny stoi w rozkwicie, nowe siły wstąpiły w mieszkańców do pieszych wędrówek i eksplorowania terenów zielonych. Działki ogrodowe, na nowo otworzyły swoje wrota do miłego spędzania czasu, oferując błogi odpoczynek pośród natury.
Ciepło pobudza do życia, nie tylko florę, ale również skryte bezpiecznie w jej zakamarkach małe stworzenia. Jednymi z przedstawicieli świata zwierząt są maleńkie pajęczaki, które przy dodatnich temperaturach około 7oC stają się mobilne i wychodzą z ukrycia, szukając pożywienia i nowych "znajomości”. Człowiek i zwierzęta kręgowe stanowią dla nich zachęcającą stołówkę do czasu, kiedy najedzą się do syta i opuszczą swojego żywiciela do kolejnego żerowania. Te maleńkie stworzenia to kleszcze pospolite Ixodes ricinus, które zimową porą ukrywają się w ściółce, zbutwiałych liściach i są w stanie przetrwać srogie mrozy, długotrwałą słyszę i głód.
Rozwój tych stworzeń jest złożony: larwa kleszcza wylęgania się z małego jajeczka, ma wtedy 3 pary odnóży, przeistacza się w nimfę (takiego niedojrzałego nastolatka) a następnie w postać dorosłą. Dwie ostatnie postacie mają po 4 pary odnóży. Przejście z jednego do drugiego stadium wymaga pożywienia, każde stadium żeruje raz aby przejść do kolejnego etapu rozwoju. Samice po złożeniu jaj odchodzą do wieczności, zaś samce są dużo mniejsze i nie są tak inwazyjne. Cały cykl rozwojowy trwa od 1,5 do 4 lat. Swoje ofiary kleszcze lokalizują dzięki receptorom węchowym, znajdującym się na pierwszej parze odnóży. Czas żerowania trwa od 2-11 dni w zależności od stadium rozwojowego. Kleszcze przenoszą groźne dla ludzi bakterie i wirusy, którymi zarażają się pijąc krew od wcześniejszych żywicieli, bądź też samica składa zainfekowane już jaja, w ten sposób młode pokolenie ma już wszczepionego zarazka.
Jedną z bakterii, którą człowiek dostaje w prezencie od kleszcza jest Borrelia burgdorferi, jest to ruchliwy krętek, gdyż ma spiralny kształt. Znana jest większości ludzi z powodu wywoływanej choroby boreliozy, jej pełna nazwa to borelioza z Lyme. Dłuższy czas żerowania kleszcza na człowieku, zwiększa ryzyko infekcji, ponieważ zarazek ten znajduje się w jelicie środkowym pajęczaka i potrzebuje od 12 do 48 godzin by przedostać się z układu pokarmowego do krwi żywiciela. Szybsze usunięcie kleszcza, zmniejsza ryzyko zachorowania.
Boreliozę charakteryzują trzy stadia - pierwszym stadium, między 3-30 dniem od ukłucia, pojawia się zaczerwienienie w postaci plamki lub grudki i szybko powiększa swój obwód jest to tzw. rumień wędrujący, któremu może towarzyszyć swędzenie i pieczenie skóry. Na tym etapie chorzy mogą nie mieć żadnych innych dolegliwości, niekiedy jednak występuje: gorączka, bóle mięśni, stawów, bóle głowy, powiększone węzły chłonne czy sztywność karku.
W drugim etapie choroby, występującym po upływie kilku do kilkunastu tygodni, mogą pojawiać się objawy ze strony ośrodkowego układu nerwowego i układu krążenia. Krętek drogą krwionośną przedostaje się do narządów: serca, mózgu, mięśni, kości, siatkówki oka.
W sercu występują zaburzenia przewodnictwa, rytmu serca a w skrajnych przypadkach dochodzi do jego zapalenia. Objaw ten może ujawnić się od razu bądź odezwać się z opóźnieniem.
Choroba również może objawiać się w postaci zapalenie stawów w sposób ostry bądź przechodzić w postać przewlekłą. Najczęściej dotyczy dużych stawów, zwłaszcza kolanowych, często towarzyszy temu obrzęk, postać ostra utrzymuje się kilka tygodni, przewlekła trwa Latami. Rzadko wspominanym objawem jest tzw. chłoniak limfocytowy, ujawnia się jako: pojedynczy, niebolesny, sinoczerwony guzek, zlokalizowany na płatku ucha, brodawce sutkowej lub mosznie. Może ustępować samoistnie, ale nieleczony może pozostać lub nawracać. Objawem, którego najbardziej się boimy jest neuroborelioza, kiedy bakterie przedostają się do ośrodkowego układu nerwowego. Krętek bezpośrednio przylega do komórek nerwowych i powoduje porażenie nerwów, może temu towarzyszyć obrzęk mózgu i dochodzić do uszkodzenia jego struktury.
Dolegliwości bólowe, są kolejnym objawem neuroboreliozy, bóle nasilają się w nocy a reakcja na leki przeciwbólowe jest bardzo słaba. W tej postaci boreliozy, mogą występować zaburzenia czucia bądź porażenie mięśni. Często dochodzi do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.
Narządem atakowanym przez krętki jest również oko, bakterie mogą powodować jego całościowe zapalenie, upośledzać widzenie, powodować ból i prowadzić do światłowstrętu. Objawy te mogą ujawniać się we wczesnym jak i w późnym stadium choroby.
W ostatnim stadium, jest to stadium przewlekłe, w którym wszystkie wyżej wymienione dolegliwości mogą naprzemiennie występować, może również dochodzić do zanikowego zapalenia skóry. Najczęściej dotyczy ono osób starszych, które nie poddały się leczeniu i zarazek od dawna bytuje w ich organizmie. Jest to czerwona bądź sinoczerwona zmiana, najczęściej występująca na kończynach. Borelioza jest chorobą podstępną i nie wszystkie objawy mogą się ujawnić jednocześnie. Rumień, który jest najłatwiejszym wskaźnikiem choroby, może wcale nie występować. Podobna sytuacja jest z innymi objawami, często brak fazy ostrej skutkuje, iż zapominamy o przypadkowym ukłuciu i choroba rozwija się w sposób utajony, przechodząc w fazę przewlekłą. Objawy są cechą osobniczą i występują z różnym natężeniem. U niektórych osób, rozwija się postać bólowa u innych zapalenie stawów, u trzecich po latach dochodzi do zanikowego zapalenia skóry. Diagnostyka boreliozy jest bardzo istotnym czynnikiem w postawieniu właściwego rozpoznania i różnicowaniu z innymi jednostkami chorobowymi, dającymi podobny obraz kliniczny a tym samym wdrożeniem odpowiedniego leczenia. Pośrednie wykrycie bakterii, polega na wykrywaniu przeciwciał odpornościowych, wytwarzanych przez organizm zainfekowanej osoby. Są to specjalne białka wytwarzane po kontakcie z patogenem, które są specyficzne dla każdego mikroorganizmu. Jest to tzw. badanie przesiewowe. W krwi człowieka wykrywane są 2 rodzaje przeciwciał wczesne IgM, które są wytwarzane w 3-4 tygodniu od zakażenia i przeciwciała Ig G wytwarzane między 4-6 tygodniem. Dlatego nie ma sensu robić badania bezpośrednio po ukłuciu. Te ostatnie maja swój szczyt w 4-6 tygodni i utrzymują się całe życie. Wynik może być dodatni, ujemny bądź niepewny. W tych dwóch pierwszych przypadkach nie mamy wątpliwości, w ostatnim należy zrobić test potwierdzający metodą bardziej zaawansowaną tzw. Western Bloot. Polega ona na wykrywaniu białka bakterii a nie przeciwciała wytwarzanego przez człowieka. Bardziej skomplikowaną metodą jest badanie płynu mózgowo-rdzeniowego przy neuroboreliozie. Badanie robione jest tylko w przypadku ciężkiego przebiegu choroby i podczas hospitalizacji, gdyż pobranie materiału zawsze odbywa się w warunkach szpitalnych. Najprostszym sposobem stwierdzenia boreliozy jest występujący rumień na skórze, jego obecność nie wymaga potwierdzenia innymi metodami serologicznymi. Leczenie boreliozy trwa około 21 dni i polega na antybiotykoterapii. W zależności od potrzeby leki dobierane są odpowiednio, uwzględniając indywidualne potrzeb pacjenta, jego wiek, nasilenie objawów, choroby współistniejące i uczulenia. Niestety, przechorowanie nie daje odporności na całe życie i można zachorować ponownie. Smucącym faktem jest również, że do zakażenia może dojść przez łożysko i infekcji ulegnie nienarodzone dziecko. Czas wiosenny i letni powinien być beztroski i radosny, nie obarczony strachem przed wysoką trawą i zielenią. Las jesienią powinien zachęcać nas grzybami a nie kleszczami. Dlatego pamiętajmy o profilaktyce: odpowiednim ubiorze, a gdy to wskazane, stosowaniu środków odstraszających „robactwo”. Sprawdzajmy na swoim ciele miejsca takie jak pachy, pachwiny czy skórę głowy. Reagujmy szybko na objawy a w razie potrzeby nie unikajmy badań diagnostycznych, pamiętajmy, że rumień nie pojawia się zawsze. Konsekwencje i powikłania boreliozy mogą być poważne, dlatego nie bagatelizujmy tych małych stworzeń jakimi są kleszcze i starajmy się zwracać uwagę, czy po powrocie do domu nie przyszedł z nami niechciany przyjaciel.
Aleksandra Penconek