Czy każdy dodatni wynik posiewu moczu oznacza leczenie?

31.05.2026, Szczecin. Prawobrzeże - dwutygodnik informacyjno-reklamowy

„Właśnie odebrałem wynik z okienka rejestracji, patrzę na niego i nie mogę uwierzyć, czy coś ze mną nie tak, znowu jestem chory...? Czy kolejny raz będę łykać te ogromne tabletki? Brzuch mnie po nich boli.... Wykonuję to badanie na okrągło i prawie zawsze coś jest, tym razem Escherichia coli, ta to mnie lubi. Dlaczego? Znowu trzeba zapłacić za analizę, przecież nie pójdę setny raz do lekarza prosić o skierowanie na posiew moczu. Moja emerytura nie jest za wysoka a to sporo kosztuje…”

Statystyki pokazują, że u osób starszych mieszkających samodzielnie do 20% kobiet i 10% mężczyzn ma bezobjawowy bakteriomocz, liczba ta wzrasta nawet do 50% u mieszkańców Domów Opieki Społecznej zaś osoby za cewnikowane prawie zawsze mają skolonizowany układ moczowy bakteriami.
Większość tych osób robi badania posiewu moczu systematycznie, bojąc się aktywnego zakażenia bakteryjnego, mało kto słyszał o kolonizacji, ale czy to coś poważnego...?
Układ moczowy odpowiada za wydalanie nadmiaru wody i toksyn z organizmu. Reguluje ciśnienie krwi i gospodarkę elektrolitową.
Dzięki nerkom, krew jest filtrowana a po przefiltrowaniu w postaci moczu, poprzez moczowody trafia do pęcherza, skąd mocz przez cewkę jest wydalany na zewnątrz ciała człowieka. Najczęstsze choroby układu moczowego związane są z infekcjami bakteryjnymi. Wykonywanie badań laboratoryjnych stało się powszechne i pozwala na bardziej precyzyjne dobranie leku a tym samym skrócenie czasu leczenia i szybsze wyzdrowienie.
Czy każdy wynik dodatni kwalifikuje nas do leczenia antybiotykiem? 
Pytanie to często spędza nam sen z powiek jednak jak mówi znana maksyma medyczna " leczymy chorego a nie wynik badania", bo po cóż leczyć świstek papieru?
Posiew moczu wykonujemy zwykle, gdy nam coś dolega: piecze, swędzi, boli, pojawia się potrzeba częstszych odwiedzin w toalecie i rośnie temperatura ciała. Co jednak, jeśli rutynowe badanie posiewu moczu jest dodatnie a nam nic nie dolega?Jest to tzw. bezobjawowy bakteriomocz, kiedy cewkę moczową lub pęcherz zasiedlają bakterie, zachowujące się jak dziki lokator, który nie chce być zauważony i nie hałasuje zbyt głośno, aby nikt go nie usłyszał. Kiedy gospodarz nie odczuwa żadnych dolegliwości i dyskomfortu, mówi się wtedy o kolonizacji i braku aktywnego zakażenia. Najczęściej dotyczy to kobiet, osób starszych i chorych mających na stałe założony cewnik urologiczny do pęcherza. W tym ostatnim przypadku bakterie przyklejają się do tworzywa, z którego jest wykonany cewnik.
Kwalifikacją do leczenia są objawy manifestowane przez pacjenta, które wskazują na toczący się proces chorobowy: nie piecze, nie boli więc nie leczę.  Zazwyczaj w tym przypadku nie ma potrzeby wdrażania leczenia, jednak każdy taki wynik powinien ocenić lekarz. Niemniej jednak, grupą osób poddawanych zawsze kuracji są kobiety w ciąży, osoby przed planowanymi zabiegami urologicznymi i osoby z obniżoną odpornością np. po przeszczepach narządów. 
Z drugiej strony, wynik może być również fałszywie dodatni, z powodu niewłaściwego pobrania bądź przechowywania moczu. 
Przed pobraniem bardzo istotna jest właściwa higiena miejsc intymnych. Można by powiedzieć niedomyty i wykryty. Człowiek na i w swoim ciele posiada plejadę mikroorganizmów, szczególnie bogatym obszarem jest jelito grube, a stąd krótka droga do przeniesienia na układ moczowy. Taki wynik może być dodatni lub w przypadku łatwo rozpoznawalnego zanieczyszczenia podczas badania mikrobiologicznego, można otrzymać przykładowy opis: Flora mieszana, bądź Trzy rodzaje bakterii, wskazane powtórzenie badania. 
Jak poprawnie pobrać materiał do badania?
Mocz pobieramy do jałowego pojemnika, ewentualnie na specjalne uromedium, które można zakupić w aptece. Uromedium to specjalny wyrób medyczny składający się z pojemnika z podłożem transportowo-wzrostowym, na którym bakterie od razu zaczynają wzrost po pobraniu. Najlepszy do diagnostyki jest pierwszy poranny mocz, gdyż jest on najbardziej skoncentrowany. Przed pobraniem należy pamiętać o dokładnym umyciu miejsc intymnych i wysuszeniu czystym, najlepiej jednorazowym ręcznikiem.
Mocz pobieramy ze środkowego strumienia - jednak co to oznacza?
Pierwszą partię moczu oddajemy do toalety a następną do kubeczka około 50-100ml (mniej niż pół szklanki) po czym resztę pozostałą w pęcherzu można oddać z powrotem do muszli klozetowej. Po pobraniu materiału, należy opisać pojemnik i jak najszybciej dostarczyć do właściwego laboratorium, gdyż złe bądź zbyt długie przechowywanie moczu skutkuje namnożeniem się mikroorganizmów. W ten sposób z jednej przypadkowej bakterii możemy otrzymać pięćdziesiąt. Pamiętajmy, każdy wynik należy skonsultować z lekarzem, który indywidualnie i całościowo oceni nasze zdrowie. Lekarz uwzględni wynik, objawy zapalenia, przyczyny jego powstania, korzyści i wady płynące z antybiotykoterapii jak również choroby współistniejące i inne leki, które mogą mieć wpływ na proces zdrowienia i wchodzić w interakcję z antybiotykami. Bagatelizowanie wyników i objawów może powodować poważne konsekwencje, jak uszkodzenie pęcherza moczowego, uszkodzenia nerek, upośledzenia ich funkcjonowania jak również przedostania się bakterii do krwiobiegu czego skutkiem może być sepsa. Konkludując, choć nie każdy pozytywny wynik wymaga leczenia, to każdy wynik wymaga konsultacji niezbędnej do indywidualnego podejścia do pacjenta i jego potrzeb. Analizujmy wynik spokojnie i pamiętajmy o kolonizacji 



Aleksandra Penconek 

Skomentuj

Znamy Twoje IP (216.73.216.76). Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.

Facebook