Szefowa

27.04.2016, Szczecin. Prawobrzeże - dwutygodnik informacyjno-reklamowy

Melissa McCarthy to gwiazda komediowa, po której zazwyczaj wiadomo czego się spodziewać. Tym razem także ona (będąc nie tylko odtwórczynią głównej roli, ale i współscenarzystką), jak również Ben Falcone (reżyser, a prywatnie mąż aktorki) dają nam zabawne widowisko w swoim niepowtarzalnym stylu, który od wielu lat podoba się widzom na całym świecie.

Mamy oto komedię z dynamiczną akcją, rubasznym dowcipem i bardzo niepoprawnym językiem, której dzieci raczej nie powinny oglądać (choć może się nam na pierwszy rzut oka wydawać, że to komedia rodzinna), ale z której dorośli widzowie z poczuciem humoru będą mieli wiele radości. Jest to produkcja idealna na relaks po ciężkim dniu i oderwanie się na chwilę od rzeczywistości.

Tytułowa szefowa to Michelle Darnell, szalenie bogata bizneswoman, która ze względu na ciężkie dzieciństwo spędzone w sierocińcu, nie wierzy w bliskie relacje z innymi ludźmi. Jedna z najbogatszych kobiet w Ameryce jest arogancka, zarozumiała i wręcz agresywna w stosunku do swych podwładnych, czego nie zmienia nawet pobyt w więzieniu za nielegalne praktyki biznesowe. Po wyjściu na wolność, Michelle odkrywa, że straciła nie tylko wszystkie pieniądze, ale i ludzi, którzy nie mają już powodu by znosić jej zachowanie. Jej ostatnią deską ratunku jest była asystentka Claire (Kristen Bell), która pozwala szefowej się u siebie zatrzymać, póki ta znów nie stanie na nogi. Powrót na szczyt nie zajmuje przedsiębiorczej kobiecie zbyt wiele czasu. Szybko przenika do szeregów okolicznych harcerek, wśród których jest też córka Claire, i namawia dziewczynki do sprzedawania jej wyrobów, co szybko prowadzi do powstania doskonale prosperującej firmy. Niestety starzy wrogowie nie śpią, a zachowanie Michelle aż prosi się o jakąś okrutną nauczkę.
 
Choć fabuła tej komedii jest od pewnego momentu dość łatwa do przewidzenia, to wiele pojedynczych scen może być prawdziwym zaskoczeniem. Najzabawniejsza jest oczywiście sama McCarthy, która z wielkim urokiem i pewnością siebie wciela się w rolę chyba najatrakcyjniej wyglądającej postaci w całej swojej karierze aktorskiej. Znakomity jest też znany z Gry o tron Peter Dinklage, a już jego wspólne miłosne sceny z McCarthy są czymś, co miłośnicy dobrej komedii koniecznie muszą zobaczyć. Tego nie da się zapomnieć, choć zapewne niektórzy by chcieli.
 
Więcej recenzji znajdziesz na www.szczere-recenzje.pl
 

Galeria zdjęć

Skomentuj

Znamy Twoje IP (3.235.195.196). Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.