Mad Max: Na drodze gniewu

01.06.2015, Szczecin. Prawobrzeże - dwutygodnik informacyjno-reklamowy

Powracający z filmowej emerytury siedemdziesięcioletni George Miller zafundował nam w tym roku prawdziwą ekranową rewolucję. Nowa wersja Mad Maxa, kultowego przeboju sprzed ponad trzech dekad, w której zagrał młody Mel Gibson, wprawia w zachwyt zarówno widzów, jak i krytyków. To zdecydowanie produkcja, której nie można ominąć tej wiosny!

Film ten nie ma typowej fabuły. Akcja ogranicza się właściwie do jazdy ciężarówką przez pustynię, a dialogi w najlepszym razie można nazwać szczątkowymi. Mimo tego na ekranie dzieje się naprawdę wiele, a widz nie ma ani chwili odpoczynku od szalonej, wartkiej akcji, jakiej jeszcze nie było w kinie. Trafiamy do postapokaliptycznego świata będącego wyjałowioną, gorącą pustynią, którą w swej oazie zieloności zwaną Cytadelą, rządzi bezwzględny tyran Wieczny Joe (Hugh Keays-Byrne). Jego władza opiera się na dostępie do dwóch napędzających życie na pustyni płynach, czyli na wodzie i benzynie. Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy zbuntowana Imperatorka Furiosa (Charlize Theron) uprowadza jego harem i zmierza ku Oazie Matek. Podczas walki z goniącymi ją oddziałami Joego, dołącza do niej Max (Tom Hardy), oszalały z rozpaczy po starcie bliskich były policjant. Okazuje się szybko, że Furiosa i Max to jedyny w swoim rodzaju, naprawdę wybuchowy duet.
 
Siłą tego filmu są odwołania do najważniejszych archetypów w kulturze takich jak walka o życiodajną wodę czy figura matki. Wielu krytyków uważa także, że film, poprzez ciągłe ścieranie się pierwiastków męskich i żeńskich, ma silne przesłanie feministyczne. Jednak większość widzów (i nie ma się co pod tym względem oszukiwać) idąc na nowego Mad Maxa spodziewa się przede wszystkim świetnych efektów specjalnych oraz popisów kaskaderskich i zapewniam, że nikt się pod tym względem nie zawiedzie. Tego co odbywa się na tych jeżdżących wybuchowych platformach z benzyną, które trudno nazwać zwykłymi samochodami, nie da się z niczym porównać, a tym bardziej opisać. To każdy wielbiciel kina akcji powinien zobaczyć na własne oczy, najlepiej w 3D.
 
Więcej recenzji na www.szczere-recenzje.pl
 

Galeria zdjęć

Skomentuj

Znamy Twoje IP (18.206.12.76). Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.

Facebook